Plener to nie tylko drzewa, łąka czy las w tle.
To przestrzeń, w której można zwolnić, złapać oddech i po prostu być razem.

Podczas sesji w plenerze bardzo często dzieją się rzeczy zupełnie nieplanowane – spontaniczny śmiech, przytulenie, chwila ciszy. I właśnie te momenty są dla mnie najważniejsze.
Nie proszę Was o pozowanie. Zamiast tego proponuję spacer, rozmowę, bycie obok siebie.
Reszta dzieje się sama.
Światło w plenerze zmienia się z minuty na minutę, dlatego każda sesja ma swój niepowtarzalny charakter. Nawet to samo miejsce za każdym razem wygląda inaczej – dokładnie tak jak emocje, które Wam wtedy towarzyszą.

A jeśli pogoda postanowi pokrzyżować plany?
Zawsze możemy przenieść się do studia i zachować ten sam spokojny klimat.
Bo najważniejsi jesteście Wy, nie miejsce.